Praca w szkole technicznej w Ashaiman-Tema. Wolontariat oraz przeprowadzenie kursów doszkalających.

No i jak to pokazać?

Są pewne rzeczy które ciężko jest przedstawić. Jak pokazać biedę? Jak pokazać smutek,  żal, zmęczenie, wysiłek, ból?
Heh, nie jest to takie proste. Każdy z nas ma swój honor i swoją godność. Bez znaczenia gdzie i jak żyje.

Niedawno natknąłem się na na zdjęcie pewnego chłopca w National Geographic. Ktoś dopisał na nim “Młody chłopiec, taki jak ja”, podobnych zdjęć było więcej…

Codziennego życia tutaj nie sposób porównać z tym co znamy i mamy w domu? Ashaiman powstało zaledwie 20 lat temu, na obrzeżach Temy, a obecnie mieszka tu ponad 170 000 ludzi, zastraszające tempo w jakim się rozrasta nie sprzyja rozwojowi. Ludzie ściągają tutaj z różnych części kraju w poszukiwaniu pracy i lepszego życia, jednak nie wszyscy odnajdują się w nowej rzeczywistości a pracy nie starcza dla każdego, przynajmniej tej za rozsądne wynagrodzenie. Często ludzie z północy, terenów głównie rolniczych, są wykorzystywani do pracy za bardzo niskie stawki. W jednym z warsztatów jakie mieliśmy okazję widzieć było pomieszczenie dla pracowników, tzn była to podłoga z matą i siatka na komary, drewniana chata, bez okien. Po chwili przybiegła kobieta i szybko zamknęła drzwi. A sam warsztat? Wielki plac i tak samo ogromny bajzel, zasypany śmieciami.

Wystarczy się przejść ulicą, wstąpić na market lub przejechać tro tro by zobaczyć te zmęczone twarze. Normą jest że pracownicy przychodzą głodni do pracy a uczniowie nie wyspani do szkoły, wstają o 5.30, poranne sprzątanie, mycie śniadanie, modlitwa i do szkoły, jak można mieć do nich pretensje że później śpią podczas lekcji?

1957 Ghana odzyskuje niepodległość jako jeden z pierwszych krajów w Afryce staje się wolnym.  Freedom and Justice, od tego momentu są dumą narodu. Ale czy aby na pewno jest tu to freedom i justice?

Bariery policyjne co 50 km, policja uzbrojona ale kiepsko opłacona. Łapówki nawet po 2 Cedi (t.j. jakieś 4,5 zł) to norma, tylko żeby wystarczyło na jedzenie. Zdarza się nawet że zatrzymują za cokolwiek, nawet jak nie złamało się przepisów i wprost mówią że są głodni.

A nocą…? Nocą lepiej nie wychodzić na ulicę, co chwilę słyszę takie rady, nie warto ryzykować. Ashaiman zamieszkują ludzie z różnych plemion, co dodaje uroku temu miejscu ale także jest powodem wielu bójek lub rozbojów, nierzadko z ofiarami śmiertelnymi.

Choć Ghana to piękny kraj i oczywiście są tutaj miejsca gdzie biedy nie ma a życie biegnie kolorowo. To co rzuca się w oczy to straszne dysproporcje. Na drogach masa samochodów które przypłynęły tutaj z różnych zakątków świata, od rozsypujących się, kilkunastolenich po nowiutkie przywiezione z USA lub Europy.  Dysproporcje są wszędzie na świecie ale tutaj wydają się być zwielokrotnione.

Czy aby na pewno Ghana odzyskała freedom? Czy na pewno jest tu justice dla wszystkich?

Business is business…

Przeciętny człowiek nie jest specjalnie ciekaw świata. Ot, żyje, musi jakoś się z tym faktem uporać, im będzie to kosztowało mniej wysiłku – tym lepiej. A przecież poznawanie świata zakłada wysiłek, i to wielki, pochłaniający człowieka. Większość ludzi raczej rozwija w sobie zdolności przeciwne, zdolność, aby patrząc – nie widzieć, aby słuchając – nie słyszeć.

(R.  Kapuściński „Rwący nurt historii. Zapiski o XX i XXI wieku” )

Obiecałem ostatnio,  że opiszę naszą wyprawę.

To jest Afryka! Sami to zobaczcie :)

To jest Afryka,  zapomnij o hurtowni. Potrzebujesz części do samochodu lub narzędzi? Jedziesz na car market, dobrze jest mieć przy sobie stare części na przymiar. Większość z tego co można tu dostać to też nie są nówki, do jakich jesteśmy przyzwyajeni ale po regeneracji. Jak odróżnić sprawne od tych sprawnych mniej? To już wiedza za którą się płaci. Nasz warsztat ma zaprzyjaźnionego dealer’a który zna się i zarabia tylko na tym że dostarcza dobre części. Tu nie ma numerów seryjnych i bazy danych w komputerze, tu nie dobiera się części przez telefon. Niby nic takiego, jeśli naprawiamy tylko swój samochód, ale jeśli mowa o serwisie samochodowym to już nieco utrudnia pracę (sprawną, bo robotę to może wykonać każdy). Drobniejsze zakupy robi się tu na miejscu, w Temie lub Ashaiman, ale po grubsze rzeczy niestety trzeba jechać dalej. A grubsze to na przykład Elektroniczny Moduł Sterujący (ECU) lub pompa wtryskowa, choć nawet proste czujnki jest czasem ciężko znaleźć.

To jest Afryka ;)

Pozdrawiam.

P.S. Dziś rano jeden z mechaników powiedział coś prostego ale i pięknego:
Traktuj każdy nowy dzień jakby to był ten jedyny, szanuj to co Ci przynosi i odpłacaj się z naddatkiem, tak byś nigdy nie był dłużny (tł. autora ;) )

To już koniec…

Egzaminy zdane a certyfikaty wydrukowane. To już jest koniec… Upragnione wakacje. Studenci właśnie kończą kolejny rok nauki w Don Bosco Technical Institute. Za kilka dni nastąpi oficjalne zakończenie roku. Jedni rozstaną się ze szkołą na nieco ponad miesiąc, inni już na zawsze. Tymczasem dziś uczniowie z dumą prezentowali swoją szkołę i to czego się tutaj nauczyli swoim rodzicom. „The Parents Day” czyli coś podobnego do znanych nam Dni Otwartych, kiedy to rodzice odwiedzają szkołę i bliżej się jej przyglądają. Uczniowie prezentują i tłumaczą zasadę działania różnego rodzaju urządzeń, układów elektrycznych, z którymi mieli do czynienia przez zaszły rok, chwalą się też zdobytą tu wiedzą i doświadczeniem.

Was także zapraszam na Parents Day w Don Bosco Technical Institute, poniżej prezentuję kilka zdjęć.

Przypomnę jeszcze że w szkole prowadzone są zajęcia dla młodzieży w różnym wieku, tak więc w jednej klasie mogą być uczniowie w wieku 16 lat i nawet 24 (czyli dokładnie w moim) co z pewnością utrudnia pracę. Misją szkoły jest wykształcenie młodzieży aby zapewnić im lepszą przyszłość. Prowadzone są kursy na czterech profilach:

- Zarządzanie

- Elektroniki

- Instalacji elektrycznych

- Mechaniki samochodowej

A dla tych którzy chcieli by się dowiedzieć czegoś więcej zapraszam na stronę: www.donbosco-ashaiman.com

Andrzej

Partnerzy

Polska Pomoc
Obrazek

Andrzej Szozda, rocznik 85, z wykształcenia inżynier, na co dzień zajawiony samochodziaż. Czym się interesuję poza śrubkami? fotografią i lubię podróżować. Najważniejsze w życiu? Drugi człowiek.

"Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP."